|
FTP-mail
Podstawowym problemem, z jakim borykamy się my - internauci, jest
przepustowość strasznie zatłoczonej sieci. Tymczasem można usprawnić pobieranie
plików tak, by docierały do nas szybciej, bez zbytniego obciążania rachunku
telefonicznego.
Korzystanie z Internetu polega na transmisji danych tam i z powrotem. Kiedy
wpisujemy adres konkretnej strony i wysyłamy żądanie odszukania jej, serwer
przesyła je dalej. Odnalezione dane są przesyłane do naszego komputera, gdzie
przyjmują postać strony WWW. Wiele materiałów można znaleźć właśnie na stronach
WWW – po kliknięciu odpowiedniego odsyłacza wyświetlane jest okienko z pytaniem,
czy plik otworzyć, czy zapisać, jeszcze jeden klik i plik powolutku pojawia się
na naszym dysku. Czy to wystarczy? Tak, dopóki materiały umieszczone są blisko i
na szybkim serwerze. Jeśli jednak plik znajduje się np. w Stanach Zjednoczonych
czy Japonii, często okazuje się, że przeglądarka nie daje sobie rady ze zbyt
długimi przerwami w transmisji i zrywa połączenie z serwerem. I znowu – strona
WWW, odsyłacz, okienko... Najbardziej denerwujące jest zerwanie połączenia tuż
przed końcem ściągania kilkumegabajtowego pliku.
Obywatel.pl
Pobieranie na e-mail ma w swojej ofercie portal Obywatel.pl. Usługa jest
dostępna po założeniu (darmowego) konta, z którym otrzymujemy 30 MB miejsca na
WWW i pocztę, oraz możliwość korzystania z aliasów. Serwer ma zabezpieczenie SSL
i jest bardzo szybki. Pobieranie pliku jest prozaicznie proste. Po wybraniu z
panelu danej usługi, wpisujemy tylko w okienku dokładny adres i nazwę pliku.
Wygląda to np. tak:
http://www.hwinfo.sk/files/jakis_plik.exe
lub tak
http://216.40.248.4/rar/inny_plik.rar
Oczywiście nikt lub prawie nikt nie zapamięta długich adresów, ale i nie musi.
Jeśli korzystamy z jakiegoś acceleratora do downloadu, to po zaznaczeniu pliku,
który chcemy pobrać jego adres jest automatycznie umieszczany w katalogu lub
kolejce do pobrań. Należy zaznaczyć ten adres, skopiować, a następnie wkleić w
okienku pobrań z Obywatel .pl i potwierdzić, że chcemy aby serwer pobrał go za
nas automatycznie. Teraz możemy się rozłączyć. Plik dotrze do naszej skrzynki
pocztowej, z mailem informującym, co to i skąd to, jako spakowany zipem
załącznik. Pobierając pliki tym sposobem, nie napotkamy już problemów, jakie
mają miejsce w FTPMail.
A dokładny adres to: http://www.obywatel.pl/
(działa w chwili pisania tekstu)
Protokół FTP
Ściągając pliki zdecydowanie lepiej jest wykorzystywać specjalnie do tego
przeznaczoną usługę – FTP (File Transfer Protocol, czyli protokół przesyłania
plików). W przeciwieństwie do WWW, zawierającej dużo kolorowej grafiki
wydłużającej czas połączenia, serwery FTP udostępniają tylko pliki. Protokół ten
przewiduje duże udogodnienia dla użytkowników. Jeśli korzystamy ze specjalnego
programu – klienta FTP np. WSFTP,
BulletProof FTP, LeechFTP,
czy ogólnie znany Total Commander, mamy możliwość
obejrzenia struktury katalogów i ściągnięcia kilku plików naraz lub wręcz całych
katalogów wraz z zawartością. W odróżnieniu od HTTP (używanego do transmisji
stron WWW) protokół FTP umożliwia wznawianie ściągania od miejsca, w którym
zostało przerwane. Problemy sprawiają jedynie wolne lub daleko położone serwery,
z których trudno jest ściągnąć pliki. Serwery FTP cieszą się dużą popularnością,
stąd nawet przy dobrym połączeniu często zdarza się, że dioda modemu zamiast
mrugać wesoło pozostaje zgaszona, oczekując na swoją kolejkę do następnej porcji
danych z serwera.
FTPMail
Istnieje jednak możliwość uniknięcia długiego oczekiwania na swoją kolej,
ominięcia kiepskiego transferu z daleko położonych serwerów, a tym samym
zaoszczędzenia kilku impulsów. W Internecie już od dawna jest usługa, o której
wie stosunkowo mało internautów – FTPMail. Usługa ta umożliwia przesyłanie
plików pocztą elektroniczną. Działa ona następująco: użytkownik wysyła do
serwera list z żądaniem pobrania konkretnego pliku z określonego serwera. Teraz
ten serwer martwi się, jak się dostać do wskazanych zasobów i pobrać plik. Kiedy
już to zrobi, dzieli plik na części, dołącza je do serii listów i wysyła do
zamawiającego internauty. Dane dzielone są na fragmenty ze względu na
ograniczenia niektórych serwerów pocztowych, które przyjmują listy o określonej
wielkości. Przewaga tego sposobu nad zwykłym klientem FTP jest oczywista –
poczta elektroniczna jest bardzo szybka, serwer pocztowy zazwyczaj blisko
użytkownika i nie jest tak obciążony jak serwery FTP.
Listy nawet z dużymi załącznikami ściąga się stosunkowo szybko, a przy
odbieraniu poczty nie ma przestojów i oczekiwania na swoją kolejkę. Dodatkowo
omijana jest bariera odległości. Serwery FTPMail są na całym świecie i żądanie
pobrania pliku wysyła się zwykle do serwera leżącego możliwie blisko źródła
danych. W ten sposób można „dosięgnąć” pliki, które nie są osiągalne w inny
sposób. W Internecie znajdziemy dwie usługi, umożliwiające dostęp do zasobów FTP
przez pocztę elektroniczną – FTPMail i BITFTP. Są to programy, których zadaniem
jest dostarczenie wybranych plików do skrzynki pocztowej użytkownika. Mają one
różne możliwości i nieco różnią się od siebie zestawem poleceń. Serwery BITFTP
są mniej popularne, ale za to jeden z nich znajduje się w Polsce. Mało tego,
działa i odpowiada niemal natychmiast.
Serwerów FTPMail jest zdecydowanie więcej i rozsiane są po całym świecie,
co umożliwia wybranie takiego, który będzie dostatecznie blisko poszukiwanych
zasobów. Serwery te są jednak znacznie bardziej obciążone niż nasz rodzimy
BITFTP i zdarza się, że na realizację zamówienia trzeba czekać zdecydowanie
dłużej. Jednak opłaca się to, jeśli zasoby FTP są niedostępne ze względu na zbyt
słabe połączenia. Bywa, że FTPMail jest jedyną drogą dostępu do potrzebnych nam
materiałów. „Przygodę” z FTPMailem najlepiej zacząć od poznania zasad działania
tej usługi. Informacje te można uzyskać na kilka sposobów: • wysyłając list (bez
tematu), którego treścią jest słowo HELP, do serwera FTPMail (adresy podajemy w
ramce). Serwer zazwyczaj już po kilku minutach odsyła list z opisem usługi i
listą dostępnych poleceń; • poszukując informacji na stronach WWW, np. zadając
dowolnej wyszukiwarce pytanie o „ftpmail” lub „bitftp”; czytając dalej ten
artykuł: niżej zawarty jest opis wysyłania „zamówienia”.
Wszystkie polecenia, prośbę o pomoc czy zamówienie plików wysyła się w taki sam
sposób, pozostawiając niewypełnione pole temat (jego treść nie ma znaczenia dla
serwerów FTPMail, BITFP nadaje swój temat wiadomościom wysyłanym w odpowiedzi na
żądanie), w treści listu zaś umieszczając polecenia dla serwera. Polecenia te są
interpretowane przez FTPMail i po połączeniu z właściwym serwerem FTP podawane
tak, jakby były wydawane z klawiatury. Pisząc list możemy wyobrażać sobie, że
wydajemy polecenia bezpośrednio serwerowi FTP. W większości przypadków otrzymany
materiał będzie w kilku, kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu kawałkach.
Jak więc z tych kawałków ulepić z powrotem jeden plik?
Ponieważ załączniki do listów są kodowane, należy je rozkodować za pomocą
jednego z programów shareware, np. UUDecode. Jeśli odbieramy listy za pomocą
Outlook Express, w ogóle nie ma problemu, bo ten program sam skleja pocięte na
kawałki listy. Czy też może nie byłoby problemu, gdyby nie fakt, że BITFP
dopisuje na początku każdego listu swój nagłówek, który trzeba usunąć przed
odkodowaniem pliku. Stąd najrozsądniej jest tak ustawić sesję, by otrzymać plik
w jednym liście (jeśli jest to oczywiście możliwe).
Trochę o wadach
Nie ma jednak róży bez kolców. Mimo że z FTPMaila korzysta stosunkowo mało osób
(przynajmniej w Polsce), do serwerów może ustawić się kolejka. Odległość w
czasie między wysłaniem żądania do serwera a otrzymaniem plików waha się od pół
godziny nawet do kilku godzin. W krańcowych przypadkach oczekiwanie wydłuża się
do dni, jednak zdarza się to niezwykle rzadko. Serwery FTPMail bywają
przeciążone i nieraz okazuje się, że nasze zamówienie poprzedza kilkanaście
innych (FTPMail informuje o tym uprzejmie, przysyłając potwierdzenie przyjęcia
listu). Przesyłki z plikami, przychodząc w dużej ilości, mogą spowodować
przepełnienie skrzynki, jeśli jest ona ograniczona do kilku megabajtów. Ponieważ
listy te wędrują różnymi drogami, często przychodzą w różnej kolejności,
utrudniając ich ułożenie i odkodowanie. Na szczęście wszystkie mają ten sam
temat i są opatrywane numerami. Zdarza się jednak, że jedna lub kilka części
takiej przesyłki zostanie zgubiona po drodze. Wtedy całą sesję trzeba zacząć od
początku.
Program Mr.Cool
Pisanie długich list poleceń jest nieco męczące. Wiadomo jednakże z jednej
strony, że lenistwo jest motorem postępu, zaś z drugiej, że Internet pełen jest
twórczych leniwców. Jeden z nich napisał program, który nazywa się Mr.Cool i
wykonuje całą robotę za nas. Dzięki temu programowi nie trzeba pisać listów ani
głowić się nad poleceniami dla serwera. Konfiguracja ogranicza się do podania
swojego adresu e-mail i wybrania z listy serwera, który będzie najlepszy (czyli
albo najszybciej odpowie na list, albo jest najbliżej poszukiwanych zasobów).
Program umożliwia określenie sposobu kodowania przysyłanych plików i podziału
ich na części. Jednakże nie wszystkie serwery udostępniają te opcje, więc nie
zawsze wybrane parametry zostaną uwzględnione. Kiedy listy zostaną dostarczone
do naszej skrzynki, Mr.Cool pomoże posklejać je w jedną całość za pomocą
wbudowanego UUDekodera. Poszczególne fragmenty po prostu przeciąga się z listów
do okna programu, ten zaś na koniec zapisuje gotowy plik we wskazanym miejscu.
Serwery FTP
Dużym udogodnieniem są opisy serwerów, umożliwiające użytkownikowi zorientowanie
się, co udostępnia każdy z nich. Niektóre pozwalają ściągnąć określoną liczbę
bajtów w ciągu dnia, inne mają ograniczenie ilości zamawianych plików, jeszcze
inne przyjmują zamówienie od danego użytkownika przez określoną liczbę dni.
Nie tylko pliki z serwerów FTP są dostępne za pośrednictwem poczty; w ten sam
sposób można korzystać z innych usług, choćby otrzymując e-mailem interesujące
nas strony WWW czy wyszukiwane przez Archie pliki. Większość usług w Internecie
dostępna jest przez pocztę elektroniczną na zasadach opisanych wyżej – żądanie
wysłane do właściwego serwera spowoduje przysłanie pod wskazany adres wybranych
materiałów. Dokładniejsze informacje na ten temat można uzyskać wysyłając
(pocztą elektroniczną) żądanie pod adresy:
• mail-server@rtfm.mit.edu (wschodnie wybrzeże USA)
treść listu: send usenet/news.answers/internet-services/access-via-email
• mailbase@mailbase.ac.uk (Wielka Brytania)
treść listu: send lis-iis e-access-inet.txt
Adresy Serwerów FTPMail - (nie gwarantuję że wszystkie są aktualne)
bitftp@pucc.bitn.et
bitftp@dearn.bit.net
bitftp@plearn.edu.pl
ftpmail@doc.ic.ac.uk
ftpmail@ftp.luth.se
ftpmail@decwrl.dec.com
ftpmail@uni-paderborn.de
ftpmail@ftp.uni-stuttgart.de
mail-server@cs.tu-berlin.de
MRCserv@MtRoyal.ABCA
ftpmall@ftp.unina.it
ftpmail@ftp.sunet.se
ftpmail@ieunet.ie
ftpmail@archie.inesc.pt
ftpmail@decwrl.dec.com
ftpmail@ftp.Darmouth.EDU
ftpmail@sunsite.unc.edu
ftpmail@ftp.SHSU.edu
ftpmail@flight.cn.nctu.edu.tw
ftpmail@census.gov
ftpmail@cs.uow.deu.au
ftpmail@relcom.ru
D.F.
|