|
Od dawna wiadomo było, że seria dziewięćdziesiątek umarła wraz z Windows
Millennium, a zaczęła się epoka serii NT. Niedawno Microsoft puścił na ową
sytuację "zmienione" światło. Z oficjalnych źródeł wiadomo o nowym projekcie z
serii Windows.NET o trochę długiej nazwie: "Microsoft Windows code-name Whistler".
Jest to nowy system, i to w dosłownym tego znaczenia.
Słowo "nowy" jest tu jak najbardziej na miejscu. Whistler definitywnie
"odczepił" się od 16-bitowego Dosu, co gra jedynie na jego korzyść. Nie jest to
bynajmniej nowość, zaobserwowaliśmy to w Windowsie 2000 i po części w edycji
Milenijnej serii 9x. W przeciwieństwie do W2K, Whistler będzie wzbogacony o
wersję Personal, która będzie wiodła prym na komputerach domowych. Whistler
będzie także dostępny w wersji 64-bitowej, "zbudowanej" specjalnie na nowe
procki Intel'a Itanium (IA-64).
Różnice między Personal a Professional.
Na pierwszy rzut oka obie wersje są bardzo podobne do siebie. Obie oferują
standardowo proste menu Start (opisane poniżej) i "profesjonalny" temat, ale oba
produkty są skonfigurowane całkiem inaczej. Personal jako "delegat" Windowsów
9x/ME obsługuje tylko jeden procesor, zaś Professional obsługuje już dwa (coś
jak Windows 2000). Ze względu na ukierunkowanie wersji Personal, nie będzie ona
posiadała obsługi Aktywnych Folderów-Sieciowych. Oba za to będą posiadały Usługę
Terminala (Terminal service connection), nazwaną tu Remote Desktop, z jednym
wyjątkiem, w wersji Personal jest owa usługa wyjątkowo okrojona. W skrócie
różnice między "dystrybucjami" polegać będzie na reklamie, cenie i przeznaczeniu
platformy. Upgrady będą kosztować: 90$ za Personal i 130$ za Professional.
Proste menu Start i nowy pasek zadań.
W Whistlerze menu Start zostało zastąpione nowym prostym, a zarazem
funkcjonalnym menu Start (menu Start pokazane jest na zdjęciu u dołu recenzji).
Ze względu na gruntowną przebudowę menu Start Microsoft wprowadził gratkę dla
osób, które ciężko przyswajają zmiany, otóż wszystko to można wyłączyć i
przywrócić wygląd znany nam już od kilku lat. Wzbogacono, także o sortowanie
otwartych okien pasek zadań. Trzeba coś podkreślić: Kiedy mamy włączone nowe
menu Start, na pulpicie znika Mój komputer, Otoczenie sieciowe i moje dokumenty,
na szczęście można je włączyć w aplecie Ustawienia ekranu.
Wcześniej wspomniana zmiana w pasku zadań, przypomina nam umiejętność znaną już
z BeOS'a. Kiedy mamy włączone kilkanaście programów tego samego typu (np.:
otwarte katalogi), Windows grupuje je w rozwijalne menu, z którego można wybrać
odpowiednią pozycje. Taka grupa w pasku zadań ma nazwę: "(ilość okien) Nazwa
aplikacji, która je uruchamia". Zmiany też uległ tzw. Notyfication Tray (panel
na pasku zadań, gdzie mamy godzinę). Ikony w tray'u są ukryte standardowo,
pojawiają się, kiedy chcemy mieć do nich dostęp. Mamy też możliwość zmiany
ustawień każdej ikony, tak, że np.: jedna ikona zawsze jest widoczna. Jest to
bardzo wygodne rozwiązanie, bo 10 ikonek programów, które uruchamiają się w
tray'u (np.: Norton AntiVirus, Gadu-Gadu, Głośniczek, GetRight), zajmuje dużo
miejsca.
Czyżby koniec WindowBlinds'a?
Whistler wprowadza wbudowaną w system zmianę wyglądu okienek znaną nam z
komercyjnego programu firmy Stardock WindowBlinds. Nowy mechanizm jest następcą
Tematów dla Microsoft Plus, zresztą tak samo się nazywają. "Ubrać" Whistlera ( w
wersji Beta 1) można jedynie w skórkę o nazwie "Professional", której wygląd
można zobaczyć na zdjęciu poniżej. "Pokrycie" bitmapami tematów widoczne jest
wszędzie, od ramek okienka, pasku tytułowego, menu, pasków przycisków a nawet
przycisku Start. Wszystkie standardowe obiekty takie jak: Przyciski, Pole
edycyjne, pole wyboru, lista wyboru, pasek przewijania mogą zmienić wygląd.
Wbudowane "ubieranie" windowsa w nowe ciuchy ma swoje zalety i wady, z zalet
wymienić można: szybkość wyświetlania, profesjonalne podejście do sprawy, a z
wad: śmierć tak rewolucyjnych i wspaniałych programów.
Dynamic Update
Wszystkie wersje Whistlera Beta 1, są zaopatrzone w programy Dynamic Update.
Jego zadanie polega na automatycznym/dynamicznym sprawdzenie przed instalacją
systemu, czy w Internecie nie ma nowszej wersji instalowanego systemu. Program
będzie także wykorzystywany do ściągania Service Packów. Dodatkiem będzie
Automatic Updates, który zagościł już w Windowsie ME. W przeciwieństwie do
wersji Milenijnej w Whistlerze AU potrafi obsługiwać wielu użytkowników. Ale ma
jedno zabezpieczenie, aby program mógł coś "ściągnąć" użytkownik musi mieć prawa
administratora.
Powrót do starych sterowników?
To nie jest to, o czym myślicie. Whistler nie będzie wspierał starych
sterowników, może oprócz tych napisanych na W2000 (nie jest to do końca pewne).
Ale nie o to mi chodzi. Whistler wprowadza nową funkcję zwaną "Device Driver
Rollback". Jej zadaniem jest przywracanie poprzedniej wersji sterowników
jakiegoś urządzenia. Ma to na celu wyeliminowania błędów towarzyszących
zainstalowaniu nowych sterowników. Jest to naprawdę wspaniała rzecz, brakowało
tego w rewolucyjnym Windows 2000.
Kompatybilność Aplikacji?
Czy naprawdę uruchomię wszystkie aplikacje w Whistlerze? Tak! Microsoft
wprowadził emulatora starszych wersji Windows, zaczynając od Windows 95, a
kończąc na Windows NT 4.0. W Windows 2000 problem ten był rozwiązany na "odczep
się", małym programem (który nie zawsze działał) znajdującym się na płycie. Jak
kogoś interesuje to nazywa się: App Combatybility Tool. Teraz jest to wbudowana
funkcja w jądro systemu, i dzięki temu jest gwarancja, że stare programy
uruchomią się po przejściu na Whistlera.
Baza danych posiadająca spis programów działających specjalnie w innym Windowsie,
będzie "oszukiwać" uruchomione programy. A co się stanie, kiedy aplikacji nie ma
w bazie? Jest na to prosta rada, albo ściągnąć upgrady bazy, albo samemu dopisać
do bazy program. Dopisanie programu jest dziecinnie łatwe, wystarczy kliknąć
prawym przyciskiem myszy na program, albo skrót odwołujący się do niego i wybrać
"Run in emulation mode" i dalej wybrać odpowiedni system. Voila: Program już
działa.
ClearType
Co się kryję pod taką nazwą? Kryje się błogosławieństwo dla użytkowników
laptopów albo monitorów LCD. Jest to specjalna metoda wyświetlania czcionki
polegająca na odpowiednim wygładzaniu czcionki. Wspaniale to wygląda, ale nie na
zwykłych monitorach.
Zmiana użytkownika
Whistler wprowadza nowy system zmiany użytkowników. Jego zaletą jest zmiana
użytkownika bez wyłączania programów. Prostym przykładem może być: wiele
użytkowników pracujących nad jakimś projektem, po sobie (jeden pracuje 3
godziny, drugi 4 godziny, itp.). Trzeba zaznaczyć, że ta funkcja jest dobrze
znana użytkownikom Linuxa.
Wnioski
Z testów przeprowadzonych przez znanego eksperta Paula Thurrotta wynika, że
chociaż jest to wersja BETA to dorównuje finalnym wersjom Windowsów 2000 i ME.
Paul Thurrott napisał: "Nawet w tych wczesnych fazach projektu, jest pewne, że
Whistler jest czymś specjalnym".
Czy naprawdę Windows "przyszłości" działa solidnie?
Aby odpowiedzieć na te pytanie, trzeba dużo testów i czasu. A jak na razie ja
jeszcze nie miałem tej przyjemności uruchomić Whistlera na swoim komputerze.
<DF> 26.04.2001
D.F.
|